Islandia od dawna była na mojej liście marzeń – wyspa lodu i ognia, gdzie gejzery strzelają w niebo, lodowce majestatycznie spływają z gór, a zorza polarna tańczy po niebie w rytmie, którego nie da się przewidzieć. Choć odwiedziłam już wiele krajów, żaden nie zrobił na mnie tak surowego, a jednocześnie magicznego wrażenia jak właśnie Islandia.
Coraz więcej osób z Polski decyduje się na podróż na tę niezwykłą wyspę. Nic dziwnego – tanie loty, stosunkowo krótki czas podróży i widoki, które wyglądają jak z innej planety, kuszą i zachęcają do pakowania plecaka. Islandia to kierunek dla tych, którzy nie boją się zmiennej pogody, cenią bliskość natury i chcą przeżyć coś absolutnie wyjątkowego.
Przygotowałam praktyczny przewodnik dla wszystkich, którzy planują swoją pierwszą lub kolejną podróż do Islandii. Opowiem, jak się spakować, na co zwrócić uwagę przy rezerwacji lotów, jaką walizkę zabrać (i dlaczego warto postawić na niezawodne rozwiązania), czego nie wolno przewozić w samolocie, i jakie niespodzianki czekają na miejscu. Wszystko z perspektywy kogoś, kto już nie raz przemierzał świat z walizką w ręku.
Dojazd do Islandii z Polski nie jest tak skomplikowany, jak mogłoby się wydawać. W ciągu ostatnich lat połączenia lotnicze mocno się rozwinęły, a konkurencja między liniami sprawiła, że ceny stały się coraz bardziej przystępne – zwłaszcza jeśli planujecie podróż z wyprzedzeniem. Sama leciałam już na Islandię zarówno bezpośrednio, jak i z przesiadką – każda opcja ma swoje plusy i minusy, o których warto wiedzieć przed rezerwacją biletu.
Najwygodniejszą opcją są oczywiście loty bezpośrednie, a tych nie brakuje. Wizz Air regularnie oferuje połączenia z kilku miast w Polsce – przede wszystkim z Katowic, Krakowa oraz Warszawy do międzynarodowego lotniska w Keflavíku (KEF), które znajduje się około 45 minut jazdy od Reykjavíku. Lot trwa około 4 godzin, co czyni Islandię jednym z łatwiej dostępnych kierunków północnej Europy.
Bezpośrednie połączenia są idealne dla tych, którzy cenią sobie wygodę i chcą jak najszybciej znaleźć się na miejscu, bez komplikacji z przesiadkami. Czasem jednak ceny bywają wyższe, szczególnie w szczycie sezonu, więc warto mieć na oku różne terminy i alternatywy.
Dla osób, które chcą oszczędzić lub mają elastyczny plan podróży, ciekawą opcją są loty z przesiadką. Islandię obsługuje wiele znanych linii lotniczych – m.in. SAS, Lufthansa, KLM czy Air France. Najczęściej przesiadki odbywają się w takich miastach jak:
Loty z przesiadką trwają oczywiście dłużej, ale nierzadko okazują się tańsze – zwłaszcza poza sezonem. Dodatkowo można w ten sposób „zahaczyć” o inne miasto i urządzić sobie krótkie zwiedzanie przy okazji. Sama kiedyś zatrzymałam się na kilka godzin w Kopenhadze w drodze do Reykjavíku i była to świetna decyzja!
Największym sekretem taniego latania jest cierpliwość i dobre narzędzia. Osobiście polecam korzystanie z wyszukiwarek takich jak Skyscanner, Google Flights czy Momondo. Ustawienie alertów cenowych to złoto – system sam powiadomi Was, gdy cena lotu do Islandii spadnie. To działa, testowane nie raz!
Najtańsze bilety na Islandię można zwykle upolować na 2–4 miesiące przed planowaną datą wylotu, szczególnie jeśli lecicie poza szczytem sezonu. Warto też zaglądać na strony linii lotniczych w środku tygodnia – wtorki i środy to często dni, w których pojawiają się promocje.
Islandia oferuje zupełnie inne oblicze w zależności od pory roku – i to jest jej ogromny urok.
Osobiście byłam zarówno latem, jak i zimą – każda pora ma swój klimat. Jeśli zależy Wam na zorzy polarnej, zimowe miesiące będą strzałem w dziesiątkę. Ale jeśli chcecie zobaczyć jak najwięcej bez ryzyka zasypanych dróg – wybierzcie lipiec lub sierpień.
Podsumowując – Islandia jest kierunkiem, który można dopasować do własnych preferencji. Warto poświęcić chwilę na zaplanowanie lotu, bo różnice cenowe i czasowe potrafią być spore. Ale dobrze przemyślana podróż już od pierwszego kliknięcia w rezerwację to gwarancja udanego wyjazdu!
Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, która najbardziej mnie zaskoczyła podczas pierwszej podróży do Islandii, to byłaby to... pogoda. Nie, nie chodzi o temperaturę. Chodzi o to, że Islandia potrafi zaserwować Wam cztery pory roku w ciągu jednego dnia – dosłownie! Jednego ranka wyszłam z walizką w stronę wodospadu Skógafoss w pełnym słońcu, po czym po 30 minutach brodziłam w śniegu, a godzinę później próbowałam nie odlecieć z wiatrem przy czarnej plaży w Vik. I nie – to nie jest przesada.
Islandzki klimat określa się jako subpolarny oceaniczny, co oznacza, że zimy są stosunkowo łagodne (jak na północne szerokości), a lata chłodne. Ale najważniejsze – pogoda zmienia się bardzo dynamicznie. Praktycznie każdy lokalny przewodnik powie Wam to samo: „Jeśli nie podoba ci się pogoda, poczekaj pięć minut.”
To dlatego tak istotne jest, by nie patrzeć jedynie na prognozy długoterminowe. Lepiej obserwować codziennie aplikacje takie jak Vedur.is (oficjalny islandzki serwis pogodowy) albo Windy, które pokazują nie tylko opady, ale też kierunek i siłę wiatru.
Nie! Wbrew pozorom, różnice między południem a północą Islandii potrafią być zaskakujące. Na południu (gdzie znajdują się m.in. Reykjavik, Vik, Seljalandsfoss czy Jökulsárlón) pogoda jest łagodniejsza i bardziej wilgotna – pada częściej, ale rzadziej występują silne mrozy.
Północ (np. Akureyri, Húsavík, okolice Myvatn) potrafi być bardziej surowa zimą, z większymi opadami śniegu i niższymi temperaturami, ale też... bardziej stabilna latem. Jeśli planujecie przejazd tzw. Ring Road dookoła wyspy, przygotujcie się na zmienność warunków – najlepiej codziennie rano analizować trasę.
To nie jest żadna nowość, ale w Islandii „ubieranie się na cebulkę” ma swoją wyjątkową rangę. Nie chodzi o modę – chodzi o przetrwanie. Praktyczne warstwy pozwolą Wam w ciągu dnia dopasować się do pogody bez konieczności noszenia gigantycznego plecaka.
Do tego dochodzą wodoodporne buty trekkingowe, rękawiczki, czapka i komin lub chusta wielofunkcyjna typu buff. I to wszystko najlepiej zawsze mieć pod ręką – serio, nie raz musiałam się przebierać na parkingu przy wodospadzie, kiedy nagle lunął deszcz z poziomu poziomego.
Zimno i deszcz to jedno. Ale jeśli miałabym wskazać najbardziej niedoceniany czynnik pogodowy na Islandii, byłby to wiatr. Islandzki wiatr potrafi dosłownie przewrócić człowieka. Porywy wiatru dochodzące do 100 km/h to nie rzadkość – dlatego tak ważne jest codzienne sprawdzanie alertów pogodowych.
Pamiętam jedną sytuację, gdy podjechaliśmy do punktu widokowego na Dyrhólaey. Wyszłam z samochodu... i natychmiast zostałam odepchnięta z powrotem. Serio – dobrze, że miałam kaptur z rzepem, bo w sekundę straciłabym czapkę! W takich warunkach czasami odwołuje się wycieczki, zamyka szlaki, a nawet... ogranicza jazdę autem (zwłaszcza campervanem czy z przyczepą).
Wiatr ma też wpływ na temperaturę odczuwalną – nawet przy +5°C potrafi być naprawdę lodowato. Dlatego zawsze warto mieć jedną warstwę więcej niż planujemy i solidną kurtkę z ściągaczami.
Podsumowując – pogoda na Islandii to temat, do którego trzeba podejść z pokorą i elastycznością. To nie kraj, w którym wystarczy „lekka kurtka i trampki”. Ale jeśli odpowiednio się przygotujecie, Islandia odwdzięczy się spektakularnymi widokami, czystym powietrzem i niesamowitymi przeżyciami – niezależnie od tego, czy akurat pada śnieg, świeci słońce czy hula sztormowy wiatr.
Pakowanie na Islandię to coś więcej niż zwykłe przygotowanie do wakacji – to strategia przetrwania w kraju, który potrafi zmienić pogodę szybciej niż zdążysz sięgnąć po parasolkę (której, nawiasem mówiąc, i tak nie polecam zabierać – o tym za chwilę). Poniżej zebrałam listę rzeczy, które zawsze lądują w mojej walizce, gdy planuję podróż na wyspę ognia i lodu. Sprawdzone na własnej skórze – dosłownie!
Islandia to nie miejsce na modne stylizacje – liczy się funkcjonalność. Ubieranie się warstwowo to absolutna podstawa. Każda warstwa pełni swoją funkcję i pozwala błyskawicznie dostosować się do warunków.
Nieprzemakalne buty trekkingowe z dobrą podeszwą to mój numer jeden. Na Islandii nie ma żartów – możesz jednego dnia spacerować po lawie, błocie, śniegu i piasku. Mokre stopy to prosta droga do przeziębienia i braku komfortu. Koniecznie wybierzcie buty, które już wcześniej przetestowaliście – nie ma nic gorszego niż nowe buty obcierające w połowie dnia.
Przydatny tip: zabierzcie parę lekkich butów sportowych do jazdy samochodem albo do hostelu oraz klapki pod prysznic, jeśli planujecie spać na campingach.
Nie zapomnij też o czapce przeciwsłonecznej z daszkiem latem – potrafi ochronić przed wiatrem i słońcem na otwartej przestrzeni.
Pogoda na Islandii jest bezlitosna dla skóry – wiatr, chłód i niska wilgotność potrafią ją przesuszyć na wiór. Dlatego warto zadbać o odpowiednie kosmetyki i podstawową apteczkę.
Do apteczki warto dorzucić także tabletki przeciwbólowe, probiotyki, elektrolity, leki na przeziębienie i środki odkażające.
Jeśli pracujecie zdalnie albo publikujecie relacje w czasie rzeczywistym – polecam również modem z kartą SIM islandzką lub lokalną kartę z dużym pakietem danych. Zasięg LTE na wyspie jest całkiem niezły, ale warto mieć awaryjne Wi-Fi w plecaku.
Islandia uczy jednego – minimalizmu i dobrego planowania. Tu wszystko, co masz w plecaku lub walizce, musi być naprawdę przydatne. Dobre gadżety podróżnicze to nie fanaberia, ale coś, co może uratować skórę, nerwy i sprzęt w niesprzyjających warunkach. A kiedy do tego dochodzi codzienne przenoszenie rzeczy, zmiany noclegów, deszcz i wiatr – solidna organizacja bagażu i niezawodna walizka stają się absolutnym must-have.
Ciągłe przemieszczanie się po Islandii – z auta do pensjonatu, z hostelu na camping – wymaga przemyślanego systemu. Dlatego od lat zabieram:
Z takim zestawem nie trzeba przekopywać całej walizki, żeby znaleźć czapkę albo ładowarkę – wystarczy sięgnąć do odpowiedniej kieszonki.
Na islandzkich trasach, zwłaszcza poza sezonem, często nie ma sklepów ani schronisk. Dlatego zawsze zabieram:
Zimą dni są bardzo krótkie, a pogoda zmienna. Nawet jeśli planujecie tylko krótki trekking, czołówka może uratować sytuację, gdy nadejdzie ciemność. Sprawdza się też na campingach i w hostelach, gdy nie chce się budzić innych. Polecam modele ładowane przez USB – szczególnie przydatne, jeśli korzystacie z powerbanków.
Na koniec coś, o co często pytacie – jaka walizka nadaje się na Islandię? Moja odpowiedź brzmi: taka, która wytrzyma wszystko. Dlatego od pewnego czasu używam walizki Peli Air Travel i śmiało mogę powiedzieć: to inwestycja, która się opłaca.
Czy to się opłaca? Jeśli jeździcie raz w roku, może niekoniecznie. Ale jeśli podróżujecie regularnie, chcecie dobrze zabezpieczyć elektronikę, a do tego przemieszczacie się po wymagającym terenie – sprzęt tej klasy to inwestycja w spokój i komfort podróży. Islandia nie wybacza byle jakości.
W kolejnej części podpowiem, jak zorganizować objazd po Islandii – własnym autem, camperem czy może autobusem? A może warto skusić się na wycieczkę z przewodnikiem? Wszystko zależy od waszych priorytetów i budżetu!
Pakowanie na Islandię to nie tylko sztuka wyboru odpowiednich ubrań, ale też umiejętność dostosowania się do przepisów lotniczych i celnych. Warto wiedzieć, co można wziąć na pokład, czego lepiej unikać i co może Was zaskoczyć już po wylądowaniu – szczególnie jeśli leci się z przesiadkami lub z własnym sprzętem sportowym.
Niektóre zasady są uniwersalne i obowiązują praktycznie na każdym lotnisku, niezależnie od kierunku podróży:
Warto też pamiętać, że niektóre linie lotnicze mają dodatkowe ograniczenia co do wymiarów i wagi bagażu – szczególnie tanie linie, które latają do Keflaviku.
Lecąc na Islandię z przesiadką (np. w Niemczech, Danii czy Holandii), trzeba uwzględnić przepisy nie tylko kraju docelowego, ale też tego, przez który się przelatuje:
Islandia ma bardzo specyficzne i dość rygorystyczne przepisy celne – warto się z nimi zapoznać, by uniknąć przykrych niespodzianek już na lotnisku w Keflaviku.
Wiele osób chce zabrać własne jedzenie, by zaoszczędzić na miejscu. To zrozumiałe, ale:
Najlepiej sprawdzają się produkty suche, bezmięsne, dobrze opisane na opakowaniach – np. owsianka instant, suchary, batony energetyczne czy kawa/herbata.
Na Islandii alkohol jest drogi, dlatego wiele osób próbuje zabrać coś ze sobą. Można, ale w ograniczonych ilościach:
Jeśli planujecie aktywny wypoczynek i chcecie zabrać drona lub butlę nurkową – warto wiedzieć, że:
Islandia chroni swoją przyrodę – i słusznie. Dlatego:
To nie żart – chodzi o ochronę islandzkich ekosystemów przed bakteriami i grzybami z zewnątrz.
Zanim spakujecie walizkę, sprawdźcie nie tylko standardowe zasady linii lotniczych, ale też lokalne przepisy islandzkie i ewentualne regulacje krajów przesiadkowych. Lepiej zrezygnować z kabanosów niż zaczynać wakacje od kontroli celnej.
W kolejnym rozdziale opowiem, jak najlepiej zorganizować objazd Islandii – samochodem, kamperem czy z biurem podróży. Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy – wybór zależy od stylu podróżowania i budżetu.
Islandia to kraj stworzony do eksploracji – ale żeby dotrzeć do najpiękniejszych miejsc, trzeba dobrze zaplanować transport. Niektóre atrakcje są łatwo dostępne, inne – wymagają terenowego auta i porządnej mapy. Oto, co warto wiedzieć o przemieszczaniu się po wyspie.
Zdecydowana większość turystów decyduje się na wynajem samochodu – i słusznie. To najwygodniejsza, najelastyczniejsza i często najtańsza opcja, szczególnie jeśli podróżujecie we dwoje lub w grupie.
Podczas wynajmu warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów:
Na islandzkich drogach warunki bywają ekstremalne – nawet latem. Ubezpieczenie to nie dodatek, ale absolutna konieczność.
Islandia to jeden z nielicznych krajów, gdzie zarysowanie auta przez wiatr, kamień czy popiół wulkaniczny jest realnym ryzykiem. Ubezpieczenie może uratować budżet.
Owszem, ale trzeba się dobrze przygotować. Islandzka komunikacja publiczna działa, ale jest ograniczona sezonowo i geograficznie.
Dla osób, które chcą tylko zobaczyć kilka największych atrakcji, komunikacja zbiorowa + lokalne wycieczki mogą wystarczyć. Ale jeśli marzycie o wolności i zjeżdżaniu z utartych szlaków – bez auta ani rusz.
Prowadzenie auta na Islandii jest intuicyjne, ale są pewne zasady, które warto znać:
Nie ma tu wielu dróg szybkiego ruchu, ale kierowcy jeżdżą ostrożnie. Jeśli jedziecie wolniej – zjedźcie, by przepuścić szybszych. Dobre maniery są równie ważne jak przepisy.
Najlepszym rozwiązaniem dla osób chcących zobaczyć jak najwięcej jest wynajem auta – najlepiej 4x4, z pełnym ubezpieczeniem. Komunikacja publiczna sprawdzi się tylko w ograniczonym zakresie. Pamiętajcie też o lokalnych przepisach drogowych i... pogodzie, która potrafi zmienić się w minutę.
W kolejnym rozdziale przyjrzymy się co zobaczyć na Islandii – atrakcje, których nie można przegapić. Od lodowców i gejzerów po gorące źródła i czarne plaże – będzie w czym wybierać!
Islandia to kraj, w którym każda noc może być przygodą – pod warunkiem, że dobrze zaplanujecie noclegi. Ceny bywają wysokie, a wybór zależy od Waszego stylu podróży: klasyczne hostele, domowe guesthouse’y, campingi wśród natury czy może niezależny vanlife? Poniżej omawiamy wszystkie najpopularniejsze opcje.
Hostele i guesthouse’y to najpopularniejsza forma zakwaterowania dla podróżników. Oferują wygodę, kuchnię do dyspozycji i często lokalny klimat – właściciele chętnie doradzają, co zobaczyć w okolicy.
Islandia przeżywa turystyczny boom, zwłaszcza w miesiącach letnich (czerwiec – sierpień). Noclegi w popularnych miejscach potrafią być zarezerwowane na długo przed sezonem, dlatego planując podróż w tym czasie:
Poza sezonem (jesień, wiosna) dostępność noclegów jest lepsza, a ceny nieco niższe – to dobra opcja dla tych, którzy nie boją się chłodniejszej pogody.
Wynajem kampera to coraz popularniejszy sposób podróżowania po Islandii. Daje pełną niezależność – możecie zatrzymać się tam, gdzie Wam się podoba (zgodnie z przepisami), gotować własne posiłki i budzić się przy wodospadach.
Vanlife to świetna opcja, jeśli chcecie maksymalnie wykorzystać czas i nie przejmować się godzinami check-inów. To także sposób na zmniejszenie kosztów noclegów – choć warto doliczyć opłaty za kempingi.
Islandzka Camping Card to specjalna karta, która daje dostęp do ok. 30 kempingów w całym kraju. Kosztuje ok. 179 EUR (na sezon) i jest ważna dla maks. 2 dorosłych i 4 dzieci.
Opłaca się, jeśli:
Warto pamiętać, że posiadanie Camping Card nie gwarantuje miejsca – obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Ale w praktyce rzadko zdarzają się problemy z brakiem miejsc.
Wybór zależy od Waszego budżetu, stylu podróży i tego, jak bardzo chcecie być niezależni. Jeśli szukacie komfortu – guesthouse lub Airbnb będzie dobrym wyborem. Jeśli chcecie poczuć Islandię z bliska – kemping i kamper to niezapomniana przygoda.
Islandia słynie nie tylko z niesamowitej przyrody, ale też... dość wysokich cen. Dla wielu podróżników budżet to kluczowa kwestia przy planowaniu wyprawy. Oto zestawienie realnych kosztów oraz informacje o płatnościach, walucie i sposobach na mądre zarządzanie pieniędzmi na wyspie.
Poniżej orientacyjne ceny na 2025 rok (1 EUR = ok. 150 ISK):
Na tygodniowy wyjazd warto przygotować budżet rzędu 600–1 200 EUR na osobę – w zależności od stylu podróży, transportu i noclegów.
Oficjalną walutą Islandii jest korona islandzka (ISK). Przelicznik zmienia się, ale warto orientować się w kursie przed wyjazdem.
Islandia jest niemal całkowicie bezgotówkowa – praktycznie wszędzie można płacić kartą, nawet za drobne zakupy czy w publicznych toaletach. Nawet automaty z przekąskami lub myjnie samoobsługowe akceptują płatności kartą.
Islandczycy są bardzo otwarci na nowe technologie, więc wiele codziennych płatności można realizować przez aplikacje lub mobilnie.
Podróż po Islandii nie musi oznaczać ruiny finansowej – o ile dobrze ją zaplanujecie. Kluczowe zasady to:
Islandia to kraj, który może zachwycić, ale wymaga odpowiedniego przygotowania. Niezależnie od tego, czy podróżujesz po raz pierwszy, czy planujesz kolejną wyprawę, pamiętaj o kilku kluczowych kwestiach, które uczynią Twoją podróż wygodniejszą i bezpieczniejszą.
Przede wszystkim, Islandia to kraj, który ma niesamowitą naturę, ale również zmienną i często ekstremalną pogodę. Ważne jest, aby odpowiednio się przygotować – zarówno od strony sprzętowej, jak i mentalnej.
Po powrocie z Islandii na pewno zostaną Ci w pamięci niezapomniane widoki – gejzery, lodowce, wulkaniczne krajobrazy, wodospady i… zorza polarna, jeśli trafiłaś na sezon zimowy. Islandia to także kraj ciszy i spokoju, w którym kontakt z naturą jest prawdziwym resetem dla ciała i umysłu.
Kiedy spędzisz czas w Islandii, zauważysz, jak intensywnie działają na zmysły kontrasty tej wyspy – surowe, naturalne piękno, które z jednej strony jest pełne majestatycznego uroku, a z drugiej niebezpieczne i wymagające. Czymkolwiek się zajmujesz – trekkingiem, fotografią, czy po prostu podziwianiem widoków – Islandia pozostawi w Tobie trwały ślad.
Nie ma nic gorszego niż nieprzygotowanie się na trudne warunki, szczególnie w tak surowym środowisku jak Islandia. To podróż, która wymaga dobrego planu, odpowiedniego sprzętu oraz elastyczności w podejściu do zmieniającej się pogody.
Inwestycja w sprawdzony sprzęt turystyczny, jak walizki Peli Air, jest w pełni uzasadniona. Dzięki niezawodnym walizkom i odpowiedniemu wyposażeniu będziesz mogła cieszyć się podróżą, nie martwiąc się o uszkodzenia bagażu czy brak niezbędnych akcesoriów.
Pamiętaj, że podróż do Islandii to nie tylko zwykła wycieczka, ale prawdziwa przygoda. Przygotowanie się na jej wyzwania sprawi, że będziesz mogła w pełni cieszyć się tym niezwykłym doświadczeniem. Będzie to podróż, która na długo zostanie w Twojej pamięci.
Gotowa na swoją islandzką przygodę? Czas wyruszyć w drogę i odkrywać jedną z najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych wysp na świecie!
Odkryj 7 najlepszych kierunków na wrześniowe wakacje – idealna pogoda, mniej tłumów i wyjątkowe atrakcje…
Walencja czy Barcelona? Sprawdź, które miasto wybrać na krótki city break pełen kultury, plaż i…
Dowiedz się, jak wybrać naprawdę mocną walizkę na kółkach. Przeczytaj o materiałach, konstrukcji i cechach…
Najlepsze miejsca do nauki surfowania na świecie – łagodne fale, profesjonalne szkoły i piękne plaże.…
Wprowadzenie Wybór odpowiedniego biura podróży to jedna z kluczowych decyzji, które mają wpływ na udane…
Dowiedz się, jak ująć zakup walizki biznesowej jako koszt firmowy. Praktyczne wskazówki, podstawy prawne i…